
W ostatnich latach ma miejsce
istna eksplozja zainteresowania dinozaurami. Zwierzęta te, bardziej
niż inne kopalne organizmy, fascynują zarówno dorosłych jak i
dzieci. Długo pokutującą w nauce koncepcję postrzegania
dinozaurów jako nieudanego eksperymentu natury zastąpił nowy obraz
tych zwierząt - istot, które osiągnęły największy
jak do tej pory sukces ewolucyjny w historii życia na Ziemi. Jeszcze do niedawna Polska była znana przez dinozaurzych entuzjastów jako kraj który prowadził kiedyś egzotyczne ekspedycje na pustynię Gobi. Mało kto słyszał natomiast o naszych "rodzimych" dinozaurach. Konsekwentnie i od szeregu lat wypełniając tę lukę, pragniemy dziś przedstawić nową wystawę w Muzeum Geologicznym Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie. Interdyscyplinarny zespół złożony z ichnologa Gerarda Gierlińskiego, geologa i sedymentologa Grzegorza Pieńkowskiego i paleobotanika Elżbiety Wcisło-Luraniec przygotował najbardziej kompleksowy jak do tej pory obraz polskiego parku jurajskiego. Uwaga! Linki do innych witryn poświęconych tematyce dinozaurów na końcu strony.
![]() Ryc. J. Sovak
Gabloty 1 i 2 zawierają krótkie wprowadzenie ilustrujące lokalizację omawianych stanowisk, zasięg odsłaniających się osadów wczesnojurajskich, mechanizm powstawania i zachowywania się kopalnych tropów oraz metodę ich identyfikacji. Podobnie jak ma to miejsce obecnie, również w minionych epokach geologicznych powierzchnia ziemi utrwalała ślady stóp zwierząt, które po niej stąpały. Niektóre z tych śladów zostały odciśnięte w tak sprzyjających warunkach, że mogły się utrwalić na miliony lat. Obrazują one świat istot, które często nie pozostawiły po sobie żadnych szczątków. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w przypadku polskich dinozaurów, które żyły w sprzyjającym dla nich środowisku, ale warunki tegoż środowiska ukształtowane przez ciepły i wilgotny klimat nie pozwoliły na zachowanie się ich kości, które uległy szybkiemu rozkładowi. Dzięki zachodzącemu w ostatnich latach postępowi nauki o śladach zwanej ichnologią można dość precyzyjnie wskazać, jakie wymarłe zwierzę było odpowiedzialne za dany typ tropów.
Dzięki tym długim szyjom i znacznym rozmiarom mogły one objadać korony drzew iglastych. Na zauropody polowały pięciometrowej długości dinozaury drapieżne - teropody, reprezentowane między innymi przez dilofozaury. Nawiązując do najnowszego odkrycia mogły tam występować nawet znacznie większe drapieżniki niż dilofozaury. Unikatem na skalę światową jest dokumentacja najstarszego znanego zapisu stadnego trybu życia dinozaurów. Są to szlaki tropów czterech młodych zauropodów, uciekających przed atakiem dilofozaurów. Przypuszczalnymi śladami po dinozaurach są w Sołtykowie struktury interpretowane jako pozostałości po dinozaurzych jajach oraz koprolitach (skamieniałych odchodach). (gablota 4). W nieco późniejszym czasie teren obecnych Gór Świętokrzyskich zalało od północnego zachodu płytkie, wysłodzone morze. Przy jego wybrzeżach dominowały inne rośliny i zwierzęta. Środowisku delty rzecznej z Gromadzic koło Ostrowca Świętokrzyskiego poświęcona jest gablota 5. Obszar delty, ze względu na swoje niskie położenie, częste zalewy i podmokłość gruntu, był porośnięty niskopienną, krzaczastą roślinnością. Taką roślinnością odżywiały się wczesne dinozaury ptasiomiedniczne, reprezentowane przez opancerzone scelidozaury. Podobne środowisko porośnięte niskopienną roślinnością otaczało też obszar laguny, która później - około 202 milionów lat temu, znajdowała się w rejonie dzisiejszej wsi Gliniany Las koło Mniowa. Również tam dominowały opancerzone dinozaury ptasiomiedniczne. O tym wielce bogatym w różne tropy stanowisku opowiada gablota 6 i 7. Właśnie w rejonie Glinianego Lasu pojawiły się pierwsze pięciometrowe protostegozaury, których doskonale zachowany szlak śladów stóp umieszczono w gablocie 6. Oprócz protostegozaurów, wybrzeże pradawnej laguny Glinianego Lasu odwiedzały małe dinozaury roślinożerne - lesotozaury i zagrażające im, równie małe drapieżniki - syntarsy (gablota 7).
z osadów jurajskich Gór Świętokrzyskich ![]()
|