Standardy jakości gruntów

Podstawą prawną „Rozporządzenia w sprawie jakości gleby oraz standardów jakości ziemi” jest ustawa Prawo ochrony środowiska, które w dziale IV - Ochrona powierzchni ziemi, w art. 101, punkt 5 wymienia utrzymanie jakości gleby i gruntów jako jeden z elementów ochrony powierzchni ziemi...


Ustawa nakłada jednocześnie na władającego terenem, na którym występuje zanieczyszczenie gleby lub ziemi (gruntów), obowiązek rekultywacji. Polega to na. doprowadzeniu stanów gleby do standardów jakości określonych w rozporządzeniu, do którego opracowania przez Ministra Środowiska delegację stanowi art. 105.1.
Istotnym jest, że ustawodawca wiąże standardy z faktyczną funkcją wykorzystywania gruntu, a także wskazaniami planów zagospodarowania przestrzennego. Innym ważnym założeniem jest, aby standardy uwzględniały wodoprzepuszczalność gruntów i głębokość zanieczyszczenia czyli praktycznie nawiązuje ono do ochrony wód podziemnych.
W ustawie zapisano także wymóg określenia metodyki referencyjnej badań tzn. poboru prób i analityki chemicznej oraz metodyki modelowania rozprzestrzenienia substancji w środowisku gruntowym, ale zapisy te nie zostały dotychczas zrealizowane.

 


W „Rozporządzeniu ….” wartości dopuszczalne pierwiastków i związków chemicznych ustalono w zależności od aktualnie pełnionej i planowanej funkcji, wydzielając trzy grupy:

  • A – nieruchomości gruntowe chronione na podstawie przepisów ustawy prawo wodne oraz o ochronie przyrody;
  • B – grunty użytków rolnych i leśnych, grunty zabudowane i zurbanizowane 
  • C – grunty terenów przemysłowych, kopalnianych i komunikacyjnych.

Drugim kryterium uwzględnianym dla grupy B i C jest wodoprzepuszczalność gruntu i głębokość opróbowania.

Wartości dopuszczalne wymienione w załączniku obejmują m.in. 12 metali, cyjanki, węglowodory aromatyczne, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, węglowodory chlorowane, pestycydy, benzyny, oleje mineralne, ftalany. Ustawodawca zastrzegł, że jeżeli przekroczenie wartości dopuszczalnej wynika z naturalnie wysokiej zawartości w środowisku to nie nastąpiło przekroczenie obowiązującego standardu.

Zalety i wady obowiązującego ustawodawstwa
Po blisko 2,5 letnim okresie obowiązywania „Rozporządzenia…” można ocenić jego użyteczność oraz główne zalety i wady. Analiza taka powinna stać się podstawą do opracowania propozycji jego nowelizacji.

Niewątpliwie największą zaletą „Rozporządzenia…” jest fakt jego istnienia i coraz powszechniejsze stosowanie. Po raz pierwszy administracja publiczna uzyskała instrument prawny mogący zmusić właściciela gruntów do przeprowadzenia rekultywacji zanieczyszczonych gruntów w oparciu o jasne kryteria ilościowe. Sporządzający oceny oddziaływania instalacji na środowisko, przeglądy ekologiczne lub pozwolenia zintegrowane muszą odwoływać się do polskich standardów, a nie do zaleceń lub rozwiązań z innych krajów dobieranych przez wykonujących opracowania bardzo subiektywnie. Standardy ułatwiają zagospodarowanie terenów poprzemysłowych lub innych terenów zdegradowanych, które zmieniają swe funkcje przestrzenne.

Z naszych doświadczeń wynika, że coraz większa ilość prac rekultywacyjnych prowadzonych jest w oparciu o zapisy standardów wyznaczone przez „Rozporządzenie…”. Od momentu jego obowiązywania, na terenie Warszawy oraz praktycznie na terenie całego kraju wykonaliśmy (PIG) prace na ponad 50 obiektach, które zmieniały właściciela lub swoje funkcje użytkowe. Były to tereny pofabryczne np w fabryce traktorów w Ursusie, zakładach przemysłowych na Woli i Żoliborzu, dawnych gazowni, tereny pokomunikacyjne np. po kolejowym dworcu towarowym Warszawa Gdańska, strefy ograniczonego użytkowania KGHM Polska Miedź S.A. a także na składowiskach przeterminowanych środków ochrony roślin (mogilnikach) czy składowiskach osadów pościekowych.

Na podstawie uzyskanych doświadczeń wydaje się nam, że możemy pokusić się o zdefiniowanie rozwiązań zastosowanych w „Rozporządzenia…”, które są dyskusyjne lub wręcz niewłaściwe:

Po pierwsze - nie określono metodyki pobrania prób gleb i gruntów. Nasuwają się wątpliwości czy, w grupie C, w strefie głębokości 0-2 m, powinna być pobrana jedna próba uśredniona, czy np. 4 próby reprezentujące interwały 0,5 m, czy też próby winny uwzględniać zmienność litologiczną etc. A co z metodą opróbowaniem następnego interwału 2-15 m czyli 13 metrów profilu geologicznego?
Sposób pobrania prób będzie miał decydujący wpływ na zawartość badanych pierwiastków i związków.
Badania geochemiczne i złożowe prowadzone od kilkudziesięciu lat przez PIG pozwoliły na wypracowanie metod poboru prób. Naszym zdaniem mogłyby one znaleźć zastosowanie przy badaniach gruntów.

Po drugie - w przypadku metali nie jest określone czy oznaczamy ilość całkowitą pierwiastka czy ługowaną. Tylko formy czynne geochemicznie w naturalnych warunkach środowiskowych stanowią zagrożenie, mogą się przemieszczać w środowisku geologicznym stanowią zagrożenie dla wód podziemnych. Z badań geochemicznych wynika, że część całkowitej zawartości pierwiastka występuje w formach mineralnych np. w minerałach ciężkich wykluczających praktycznie ich środowiskową ruchliwość.

Po trzecie - nie określono technik referencyjnych, co może powodować błędy laboratoryjne zwłaszcza w bardzo trudnej analityce związków organicznych. Z tego też względu wadą jest brak wymogu posiadania przez laboratorium badające próby akredytacji zgodnie z normą PN-En ISO/IEC 17025 : 2001.

Po czwarte - niektóre z wartości dopuszczalnych są na tak niskim poziomie, że praktycznie nie jest możliwe osiągnięcie oczekowanego wysokiego stopnia oczyszczenia gruntu np. z ftalanów przy użyciu dostępnych ekonomicznie metod rekultywacji. Oprócz tego w przypadku niektórych związków organicznych w podanych wartościach dopuszczalnych występują oczywiste błędy.

Po piąte - nie podano, kto (jednostka naukowa ? administracja ? służba geologiczna ?) określi lokalne naturalne tło geochemiczne dla poszczególnych pierwiastków i związków chemicznych. Dla wielkości tła, jak wykazują wieloletnie badania kartograficzne z zakresu geochemii prowadzone w PIG, zasadnicze znaczenie ma budowa geologiczna terenu.
Poważnym problemem jest wyznaczenie tła w obszarach zurbanizowanych poddanych przez dziesiątki lat stresowi przemysłu, górnictwa i komunikacji. Nie bez znaczenia w przypadku związków organicznych wydaje się być regionalny opad zanieczyszczeń.

Po szóste - nie zawsze stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnych wartości, na obszarach aktualnie użytkowanych przemysłowo, powinno skutkować podjęciem prac rekultywacyjnych. Do czasu zakończenia pracy instalacji, o ile zanieczyszczenie nie zagraża użytkowym wodom podziemnym lub powierzchniowym, innym składnikom środowiska lub bezpośrednio życiu ludzkiemu, (co określić winna analiza ryzyka,) podjęcie prac rekultywacyjnych nie musi mieć miejsca.

Po siódme - analizy wymaga grunt do głębokości 15 m, co nie ma żadnego uzasadnienia geologicznego.

Zacytowane, najważniejsze zdaniem PIG, rozwiązania zawarte w „Rozporządzeniu…” powinny być przedmiotem dyskusji i ujęte zostać w przygotowywanej przez Ministerstwo Środowiska nowelizacji.

STANDARDY JAKOŚCI GRUNTÓW
PROPOZYCJE ZMIAN ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ŚRODOWISKA Z DNIA 9 WRZEŚNIA 2002 R. (DZ.U.02.165.1359)

dr RYSZARD STRZELECKI
Państwowy Instytut Geologiczny, ul. Rakowiecka 4, 00-975 Warszawa,
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Prezentacja do pobrania

icon Standardy jakości gruntów – propozycje zmian (661.65 kB)

dr Ryszard Strzelecki