20 lat Systemu Osłony Przeciwosuwiskowej (SOPO)

Niemal 100 tys. rozpoznanych osuwisk, blisko 10 tys. zinwentaryzowanych terenów zagrożonych ruchami masowymi, dziesiątki monitorowanych osuwisk i setki interwencji w sytuacjach kryzysowych – to bilans dwóch dekad prac w ramach Systemu Osłony Przeciwosuwiskowej (SOPO). Jego obsługą zajmuje się Centrum Geozagrożeń Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego (PIG-PIB). System ruszył 25 maja 2006 r.


Geneza SOPO sięga lat 90. poprzedniego wieku. Dramatycznym impulsem, który uruchomił łańcuch wydarzeń i decyzji prowadzący do powstania nowego systemu była powódź tysiąclecia z 1997 roku. Trzytygodniowe opady na południu Polski spowodowały wówczas uaktywnienie setek osuwisk w Karpatach. Zniszczyły one blisko 140 domów. Doszło do tragedii – zginęła jedna osoba.

Skala tej katastrofy uświadomiła rządzącym konieczność wprowadzenia systemowych rozwiązań, które miałyby znacznie ograniczyć ryzyko osuwiskowe. Zadanie to powierzono geologom z Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG). Pionierami byli pracownicy Oddziału Karpackiego PIG. To z ich inicjatywy we wrześniu 2000 roku, pod patronatem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odbyła się w Krakowie konferencja poświęcona prognozowaniu i przeciwdziałaniu skutkom ruchów osuwiskowych. Wtedy rozpoczęło się tworzenie jednolitego systemu przeciwosuwiskowego w Polsce.

osuwisko

Dom zniszczony podczas katastrofy osuwiskowej w 2010 r. w Karpatach

Najpierw, w 2003 r., wdrożono jego pierwszy element – Osłonę Przeciwosuwiskową, czyli państwowe finansowe wsparcie samorządów w usuwaniu skutków ruchów masowych. Wsparcie naukowe i badawcze w ograniczaniu skutków osuwisk zapewnił drugi element – uruchomiony w maju 2006 r. System Osłony Przeciwosuwiskowej finansowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W tych pionierskich czasach geolodzy dokumentujący osuwiska dysponowali prostymi metodami badawczymi i ograniczonym zestawem urządzeń wspomagających pracę w terenie. Mimo to, w pierwszych 2 latach funkcjonowania Systemu opracowano Mapę obszarów predysponowanych do występowania ruchów masowych ziemi w skali 1:50 000, przeprowadzono pierwsze w ramach SOPO terenowe kartowanie osuwisk w skali 1:10 000 dla sześciu gmin, wydano "Instrukcję opracowania mapy osuwisk i terenów zagrożonych ruchami masowymi w skali 1:10 000". Specjaliści z Instytutu zaprojektowali też bazę danych SOPO i rozpoczęli monitoring instrumentalny na szczególnie niebezpiecznych osuwiskach.

kodne 700

Powierzchnia poślizgu osuwiska. Katastrofa osuwiskowa, Karpaty 2010 r.

Obecnie geolodzy z Centrum Geozagrożeń PIG-PIB wykorzystują nowoczesny sprzęt i najnowsze metody badawcze. Dysponują urządzeniami do skanowania naziemnego i lotniczego, mają drony przenoszące skanery laserowe i specjalistyczne kamery, również termowizyjne. Rozwijają metody fotogrametryczne, prowadzą monitoring osuwisk online i korzystają z rozpoznania satelitarnego. Na jego potrzeby opracowali specjalny reflektor satelitarny i stworzyli całą sieć takich urządzeń. Jest ona obecnie podstawą interferometrii radarowej stosowanej przez geologów z Centrum Geozagrożeń. Europejska Agencja Kosmiczna kilka lat temu wykorzystała tę sieć do kalibracji swoich satelitów, co pokazuje precyzję tego systemu.

szczepanowice 700

Zniszczenia w Szczepanowicach w Małopolsce, 2010 r.

SOPO jest realizowany etapami. Obecnie trwa już czwarty etap prac. Do kwietnia 2026 roku geolodzy zinwentaryzowali 96 051 osuwisk, 9 696 terenów zagrożonych ruchami masowymi, przeprowadzili setki interwencji, prowadzą prace aktualizacyjne, monitoring najbardziej niebezpiecznych osuwisk, prognozują zagrożenia, współpracują ze służbami ratowniczymi w sytuacjach kryzysowych, a jednocześnie zajmują się rozwojem badawczym, organizacją konferencji naukowych oraz szkolenia i spotkania informacyjne dla przedstawicieli samorządów i mieszkańców terenów zagrożonych. Tym samym systematycznie obniżają ryzyko osuwiskowe i skutecznie przeciwdziałają skutkom ruchów masowych ziemi.

Zachęcamy do obejrzenia filmu 20 lat projektu SOPO.

   

Tekst i zdjęcia: Zespół Centrum Geozagrożeń