28 września 2026 roku Oddział Karpacki PIG-PIB odwiedziło wyjątkowo dociekliwe grono małych odkrywców! Gościliśmy trzy grupy dzieci z przedszkola samorządowego na krakowskim Dąbiu. Dla najmłodszej grupy była to pierwsza wizyta na warsztatach edukacyjnych w naszym Oddziale – emocji więc nie brakowało!
Tym razem zabraliśmy naszych gości w niezwykłą podróż w czasie. Jej bohaterami były najdziwniejsze, najbardziej niezwykłe i fascynujące zwierzęta jakie zamieszkiwały Ziemię w przeszłości. I już na początku okazało się, że…nie każde prehistoryczne zwierzę było dinozaurem!
Na początku naszego spotkania wspólnie zastanawialiśmy się, co to znaczy, że coś jest dziwne, dziwaczne albo wygląda jak „dziwoląg”. Czy niezwykły wygląd zawsze oznacza, że zwierzę jest dziwne bez powodu?
Dzieci szybko odkryły, że w przyrodzie nic nie dzieje się przypadkiem, że nawet „dziwnym” jest się po coś! Ogromne zęby, kolce, potężne pazury, pancerz, długa szyja mogły być doskonałym przystosowaniem do życia w konkretnym środowisku. Długa szyja pomagała sięgać na przykład po liście rosnące wysoko na gałęziach drzew, ostre pazury mogły służyć nie tylko do polowania, ale także do przyciągania gałęzi i zdobywania pokarmu. Pancerz i kolce stanowiły skuteczną ochronę przed drapieżnikami.
Naszą podróż rozpoczęliśmy w kambryjskich morzach, gdzie spotkaliśmy opabinię – zwierzę tak niezwykłe, że mogłoby być bohaterem filmu science fiction. Towarzyszyła mu hallucigenia, której charakterystyczny kolczasty wygląd trudno pomylić z jakimkolwiek współczesnym zwierzęciem. Następnie przenieśliśmy się do dewonu, nazywanego erą ryb, aby przyjrzeć się dunkleosteusowi oraz jego ogromnym szczękom i pancerzowi. Kolejnym bohaterem był gorgonops – często nazywany „tygrysem szablozębnym” swoich czasów. A potem przyszedł czas na dinozaury! Wśród naszych prehistorycznych dziwaków nie mogło zabraknąć terizinozaura – wielkiego roślinożercy wyposażonego w gigantyczne pazury. Pojawił się także jeden z największych dziecięcych ulubieńców – tyranozaur. Tym razem jednak zastanawialiśmy się wspólnie, dlaczego znalazł się w szacownym gronie „dziwaków”.
Historia życia na Ziemi nie kończy się wraz z dinozaurami. Kiedy te wielkie gady zniknęły pojawiły się inne zwierzęta. Poznaliśmy między innymi titanoba- gigantycznego węża, którego długość mogła odpowiadać mniej więcej długości trzech autobusów. Był też platybelodon – niezwykły przedstawiciel słoniowatych oraz megaterium – naziemny leniwiec, który zdecydowanie nie przypominał swoich współczesnych niewielkich krewniaków. Naszą podróż zakończyliśmy spotkaniem z dodo – nielotnym ptakiem z Mauritius, którego historia pokazuje jak duży wpływ na świat przyrody ma człowiek.
Dzieci nie tylko uważnie słuchały, ale przede wszystkim pytały, zgadywały, porównywały dzieliły się własnymi przemyśleniami. Prezentowane zwierzęta kojarzyły im się z bohaterami znanych z filmów, gier i bajek. Na wiele pytań odpowiadały samodzielnie wykazując się niezwykłą spostrzegawczością i wiedzą.
Warsztaty były okazją nie tylko do poznania niezwykłych zwierząt, ale również do zastanowienia się nad tym, dlaczego w przyrodzie pojawiają się tak różnorodne formy i kształty. Przyroda nie zawsze tworzy to, co w naszym rozumieniu jest piękne, typowe czy „normalne”. Tworzy rozwiązania, które pomagają organizmom zdobywać pożywienie, bronić się przed drapieżnikami i przetrwać w określonym środowisku.
Mamy nadzieję, że nasi mali goście wyszli z warsztatów w przekonaniem, że „dziwne” w świecie przyrody wcale nie musi oznaczać złe czy niepotrzebne. Czasem najbardziej niezwykły wygląd kryje w sobie najlepszy pomysł na przetrwanie. Dziękujemy za wizytę. Do zobaczenia na kolejnej wyprawie do zaginionego świata!
Tekst: Małgorzata Garecka
Sfinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach zadania państwowej służby geologicznej pn. „Ochrona georóżnorodności, geoedukacja i geoturystyka”.




